Olejowanie włosów wysokoporowatych – jak robić to dobrze?
Włosy wysokoporowate potrafią doprowadzić do szału: puszą się, łamią, są szorstkie i matowe, a wilgoć w powietrzu natychmiast je „rozsadza”. Dobrze dobrane olejowanie włosów wysokoporowatych potrafi realnie zmienić ich wygląd – pod warunkiem, że wiesz, jak i czym to robić.
Poniżej znajdziesz konkretny, praktyczny przewodnik – bez listy 15 olejów, tylko kilka sprawdzonych typów i proste schematy do wdrożenia w domu. To ma być naprawdę domowe olejowanie włosów wysokoporowatych, a nie doktorat z trychologii.
Włosy wysokoporowate – czy to na pewno Twój typ?
Zanim wybierzesz olej do olejowania włosów wysokoporowatych, upewnij się, że faktycznie mówimy o „wysokoporach”.
Typowe cechy włosów wysokoporowatych:
- są suche, szorstkie w dotyku, łatwo się plączą,
- mają rozdwojone końcówki, łatwo się łamią,
- szybko schną po myciu (czasem w kilkanaście minut),
- mocno reagują na wilgoć – przy deszczu / mgle natychmiast się puszą,
- często są po rozjaśnianiu, trwałej, częstym farbowaniu lub intensywnej stylizacji na gorąco,
- naturalnie kręcone lub mocno falowane włosy też bardzo często są wysokoporowate.
Testy w szklance wody możesz potraktować jako ciekawostkę. W praktyce dużo ważniejsza jest obserwacja włosów: jak wyglądają, jak się zachowują po myciu, na deszczu, po stylizacji.
Po co w ogóle olejować włosy wysokoporowate?
Przy wysokiej porowatości łuski włosa są mocno odchylone. Efekt:
- woda i składniki odżywcze szybko uciekają ze środka,
- wszystko, co jest w powietrzu (wilgoć, smog), łatwo się „czepia” włosa,
- włosy wyglądają na wiecznie zmęczone i zniszczone.
Olejowanie wysokoporowatych włosów robi dwie kluczowe rzeczy:
- Tworzy na włosach film ochronny – olej nie „naprawi” włosa od środka, ale:
- pomaga domknąć łuski,
- spowalnia utratę nawilżenia,
- chroni przed tarciem, wiatrem, temperaturą.
- Wygładza i dociąża:
- mniej puszenia,
- łatwiejsze rozczesywanie,
- włosy są bardziej elastyczne, mniej łamliwe,
- optycznie wyglądają zdrowiej.
Jeśli robisz to regularnie, efektem olejowania jest często nie tylko lepszy wygląd, ale realne obniżenie porowatości – włosy z czasem zachowują się bardziej jak średnioporowate niż jak „siano”.
Jaki olej do olejowania włosów wysokoporowatych?
W wielkim skrócie: wysokopory lubią oleje bogate w wielonienasycone kwasy tłuszczowe (omega-3, omega-6), które nie wnikają głęboko, tylko otulają włos i pomagają domknąć łuski.
Nie ma sensu wymieniać kilkunastu egzotycznych pozycji. W praktyce do codziennego użycia wystarczy kilka dobrze dobranych klasyków.
Olej lniany
Bardzo dobry, łatwo dostępny wybór na start.
- bogaty w omega-3, wspiera regenerację suchych, łamliwych włosów,
- pomaga ograniczyć puszenie i nadaje miękkość,
- przy regularnym stosowaniu włosy mniej się kruszą i lepiej znoszą stylizację.
Najlepiej wybierać świeży olej lniany tłoczony na zimno, przechowywany w lodówce.
Olej konopny
Idealny, jeśli włosy są nie tylko suche, ale też bardzo się puszą.
- pomaga zwiększyć elastyczność włosów,
- wygładza, ale nie robi „przyklapu”,
- dobrze współgra z włosami falowanymi i kręconymi, które lubią lekkie, ale odżywcze oleje.
Sprawdza się zarówno na długości, jak i w niewielkiej ilości przy olejowaniu skóry głowy.
Olej z pestek dyni
Świetny „treściwy” olej do mocno zniszczonych końcówek i długości.
- dobrze dociąża i wygładza suche, szorstkie pasma,
- pomaga ograniczyć rozdwajanie końcówek,
- przy regularnym użyciu włosy wyglądają bardziej „mięsiste”, mniej jak suche siano.
Olej z pestek dyni tłoczony na zimno to bardzo dobra baza do domowego olejowania włosów wysokoporowatych, zwłaszcza gdy włosy były rozjaśniane.
Olej z wiesiołka
Dobry dla wysokoporów, które są dodatkowo wrażliwe i łatwo przesuszone.
- bogaty w NNKT, pomaga utrzymać nawilżenie,
- dobrze sprawdza się jako dodatek do masek / odżywek,
- jest łagodny także dla wrażliwej skóry głowy (w małych ilościach).
Olej słonecznikowy na włosy wysokoporowate
Tu ważne zastrzeżenie: mówimy o oleju słonecznikowym tłoczonym na zimno, nierafinowanym, a nie najtańszym oleju „do smażenia”.
- ma dobry profil kwasów tłuszczowych dla wysokoporów (dużo omega-6),
- otula włos i pomaga domknąć łuski,
- może być prostym, tanim starterem, jeśli chcesz sprawdzić, jak zareagują Twoje włosy.
Nie jest to „najbardziej luksusowy” olej świata, ale jako element rotacji – jak najbardziej OK.
Krótko: jak wybrać olej do olejowania włosów wysokoporowatych?
Dobry olej do olejowania włosów wysokoporowatych to taki, który jest tłoczony na zimno, nierafinowany, bogaty w wielonienasycone kwasy tłuszczowe i po 2–3 użyciach widzisz mniej puchu, więcej miękkości.
Zacznij od jednego oleju (np. lniany albo z pestek dyni) i dopiero potem testuj kolejne. Nie ma sensu mieć 10 butelek naraz.
Jak olejować włosy wysokoporowate? Proste metody
Te same metody, które opisywaliśmy przy ogólnym olejowaniu, tu po prostu dostosowujemy pod włosy wysokoporowate.

Olejowanie na sucho
Najprostszy wariant, dobry na start.
Krok po kroku:
- Użyj niewielkiej ilości oleju (zwykle 1–2 łyżeczki na całą długość, zależnie od gęstości włosów).
- Nałóż olej na suche włosy: od ucha w dół lub na całą długość, unikając nasady, jeśli masz skłonność do przetłuszczania.
- Rozczesz włosy palcami lub grzebieniem z szerokimi zębami, żeby równomiernie rozprowadzić olej.
- Zostaw na 40–60 minut.
- Zmyj odżywką (emulgowanie) i delikatnym szamponem.
Ta metoda dobrze sprawdza się, gdy włosy są bardzo suche i „piją” wszystko, co na nie nałożysz.
Olejowanie na mokro
Dobre, gdy chcesz lepiej kontrolować ilość oleju i równomierną aplikację.
Jak to zrobić:
- Zmocz włosy wodą lub spryskaj je mgiełką (włosy mają być wilgotne, nie ociekające).
- Nałóż olej na wilgotne pasma – znów niewielka ilość, ale łatwiej się rozprowadza.
- Zawiń włosy w czepek lub ręcznik, zostaw na 30–60 minut.
- Zmyj odżywką + szamponem.
Przy wysokoporach często daje to mniej puchu niż olejowanie na sucho.
Olejowanie na podkład (odżywka + olej)
Najbardziej „treściwa” metoda, gdy włosy są bardzo zniszczone.
- Umyj włosy delikatnym szamponem.
- Odsącz nadmiar wody ręcznikiem.
- Nałóż na długość lekką odżywkę nawilżającą (bez silikonów w dużym stężeniu).
- Na odżywkę nałóż niewielką ilość oleju (np. lniany + pestki dyni).
- Zostaw na 20–40 minut pod czepkiem.
- Spłucz, w razie potrzeby raz jeszcze krótko umyj włosy szamponem.
To bardzo dobra opcja, gdy potrzebujesz mocnego nawilżenia + ochrony jednocześnie.
Jak długo i jak często olejować wysokopory?
Nie ma jednego świętego schematu, ale jako punkt wyjścia możesz przyjąć:
- Czas trzymania oleju:
- na początek 30–60 minut,
- olejowanie na noc tylko dla osób, które już dobrze znają reakcję swoich włosów.
- Częstotliwość:
- standardowo 1–2 razy w tygodniu,
- przy bardzo zniszczonych włosach – nawet przy każdym myciu, ale wtedy zmniejsz ilość oleju.
Kluczowe jest obserwowanie włosów:
– jeśli są miękkie, gładkie, mniej się puszą – idziesz w dobrą stronę.
– jeśli są oklapnięte, lepkie, ciężkie – zmniejsz ilość oleju albo skróć czas.
Najczęstsze błędy przy olejowaniu włosów wysokoporowatych
Krótko i konkretnie:
- Za dużo oleju
- objaw: włosy tłuste, sklejone, nie da się ich domyć,
- przyczyna: wylewane 2–3 łyżki zamiast 1–2 łyżeczek,
- rozwiązanie: zmniejsz ilość, postaw na emulgowanie odżywką przed szamponem.
- Olejowanie na brudne włosy z lakierem / pianką
- objaw: brak efektu, swędząca skóra głowy, więcej wypadania,
- przyczyna: olej kładzione na resztki stylizacji i łój,
- rozwiązanie: najpierw oczyść włosy (szampon), dopiero potem olej.
- Trzymanie oleju 10 minut i oczekiwanie cudu
- objaw: „nic to nie daje”, włosy bez zmian,
- przyczyna: za krótki czas działania,
- rozwiązanie: minimum 30–40 minut, dopiero oceniaj efekty.
- Brak regularności
- objaw: raz jest dobrze, raz jak wcześniej, brak progresu,
- przyczyna: olejowanie raz na miesiąc albo „jak sobie przypomnę”,
- rozwiązanie: ustaw stały rytm, np. 1–2 razy w tygodniu.
- Zły dobór oleju
- objaw: włosy jeszcze bardziej się puszą albo są kompletnie przyklapnięte,
- przyczyna: olej, który nie pasuje do porowatości (np. za dużo oleju typowo do włosów niskoporowatych),
- rozwiązanie: zmień olej na któryś z „klasyków” dla wysokoporów (lniany, konopny, z pestek dyni, z wiesiołka, słonecznikowy tłoczony na zimno).

Podsumowanie – jak zacząć olejowanie włosów wysokoporowatych?
Nie musisz znać wszystkich metod ani mieć pięciu półek olejów. W praktyce wystarczy:
- Potwierdź, że masz wysokopory – suche, łamliwe, szybko schnące włosy, dużo puchu.
- Wybierz jeden olej na start – np. lniany, konopny albo z pestek dyni, tłoczony na zimno.
- Wybierz jedną metodę – np. olejowanie na sucho 1–2 razy w tygodniu.
- Przez 3–4 tygodnie trzymaj się tego samego schematu i obserwuj włosy.
- Dopiero później zmieniaj: olej, metodę lub częstotliwość.
Dobrze ustawione domowe olejowanie włosów wysokoporowatych to nie jest magia – to powtarzalny rytuał. Im mniej chaosu i kombinowania na raz, tym szybciej zobaczysz realną różnicę w kondycji włosów.
Źródła
- Zaid AN, Jaradat NA, Eid AM. Ethnopharmacological survey of home remedies used for hair and scalp disorders in the West Bank-Palestine. BMC Complementary and Alternative Medicine. 2017;17:355.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28679382/ - Gavazzoni Dias M.F.R. Hair cosmetics: An overview. International Journal of Trichology. 2015;7(1):2–15.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25878443/ - Robbins C.R.
Chemical and Physical Behavior of Human Hair. 5th ed. Springer; 2012.
https://link.springer.com/book/10.1007/978-3-642-25611-0 - Draelos ZD. Hair care: An Illustrated Dermatologic Handbook. New York: Taylor & Francis; 2005.

